Rok szkolny ruszył już pełną parą, czas więc przyjrzeć się z bliska szkolnym problemom naszych dzieci.

Długie godziny w szkole, zajęcia pozalekcyjnie i zadania domowe bardzo obciążają dziecko. Często nasze pociechy nie radzą sobie z natłokiem obowiązków, nie umieją ich odpowiednio rozplanować i posegregować według priorytetów.

To my- rodzice powinniśmy ich tego od najmłodszych od najmłodszych lat uczyć i potem tylko pilnować, aby starannie wywiązywało się ze swoich obowiązków. Jak zatem postępować?

Oczywiście nie mówimy tu o odrabianiu za dziecko lekcji, tylko o nauczeniu go systematyczności i poznaniu zasad szybkiego i efektywnego uczenia się. Na nic bowiem zdadzą się godziny ślęczenia nad książkami, gdy robi to się nieumiejętnie i nic nie pozostaje w głowie.

Uczymy więc już od pierwszej klasy i na początku to my pilnujemy tego wszystkiego. Zatem gdy dziecko przyjdzie ze szkoły, to dajemy mu czas na odpoczynek i dopiero potem zabieramy się za lekcje. Sprawdzamy wszystkie zeszyty, pytamy co nauczyciel kazał wykonać, co przynieść i czego się nauczyć. Tak samo postępujemy w kolejnych latach i dopiero gdy zauważmy, że dziecko jest już samodzielne i pamięta o tych obowiązkach, to możemy kontrolować tylko wyrywkowo.

Takim kluczowym etapem w nauczaniu jest klasa 4 szkoły podstawowej, gdyż dopiero wtedy rozpoczyna się taka dorosła nauka. Wchodzą nowe przedmioty, nowi nauczyciele i dużo wiedzy do zapamiętania. I znów musimy usiąść z dzieckiem i pokazać mu jak uczyć się historii, jak przyrody czy informatyki. Jak wyciągać z treści najistotniejsze sprawy i czego się uczyć na pamięć.

Takie racjonalne i spokojne podejście do nauki da komfort dziecku i z całą pewnością przyniesie wymierne efekty w postaci dobrych ocen.

Gdy nasze dziecko ma problemy z nauką, to bez względu na wiek pilnujemy jego postępów i zachowań. Monitorujemy wszystko co się dzieje w szkole, chodzimy na rozmowy z nauczycielami i sprawdzamy z czym uczeń ma problemy. Jeżeli nie potrafimy samodzielnie pomóc dziecku w nauce i w poprawieniu ocen, to konieczne będą korepetycje. Nie ma z tym co czekać, gdyż zaległości szybko się nawarstwiają i potem ciężko wszystko nadrobić.

Nie zostawiajmy swoich pociech samotnie na polu bitwy, pomagajmy, wspierajmy, monitorujmy jego postępy i dopingujmy do nauki.

Absolutnie nie wolno dzieci straszyć, grozić im konsekwencjami czy szantażować drogimi prezentami. Każdy uczeń, bez względu na płeć czy wiek powinien zdawać sobie sprawę, że uczy się nie dla rodziców, nie na pokaz tylko dla siebie. Nauka i zdobywanie wiedzy są kluczem do lepszego życia w przyszłości i to należy dzieciom uświadamiać od najmłodszych lat.