Skóra dziecka jest znacznie bardziej wrażliwa na wszystkie czynniki zewnętrzne niż skóra osoby dorosłej. Dlatego bardzo istotne jest by ją odpowiednio pielęgnować. Przyznam, że sama nie miałam pojęcia jakie kosmetyki kupić swojemu maluszkowi. Wiedziałam jednak, że powinny one być delikatne dobrane idealnie właśnie dla dzieci. Tak trafiłam przez przypadek na serię Linum Baby od Dermedic. Zachęciło mnie to przeznaczona jest do dzieci już właściwie od pierwszego dnia życia. Każdy z produktów tej serii jest hypoalergiczny i nie powinien w żaden sposób podrażniać skóry naszego dziecka.

Sama kupiłam swojemu malcowi balsam do ciała, krem ochronny z filtrem, krem nawilżająco-kojący oraz zestaw składający się z kremowego żeli do mycia i ochronnego kremu do ciała.

Zacznijmy może od zestawu kremowego żelu do mycia i ochronnego kremu do ciała. Z racji, że jest to kosmetyk dla dzieci to właściwie nie mają one specjalnego zapachu. Właściwie są go pozbawione. Bardzo łatwo można go spłukać z ciała dziecka za pomocą gąbeczki co jest znacznym plusem, ponieważ mój malec niesamowicie nie lubi się kąpać i każda kąpiel wiąże się z dużym płaczem i krzykiem. Dlatego im trwa krócej tym jest lepiej. Po użyciu tego żelu skóra dziecka wydaje się być jeszcze bardziej delikatna. W dodatki po nałożeniu balsamu, który ma bardzo delikatną formułę uzyskuje się jeszcze lepsze nawilżenie skóry. Jest to istotne, bo taki malec może dostać odparzeń z powodu noszenia pampersa. Niestety niedawno mieliśmy taką sytuację i był to duży problem, dlatego ważne jest odpowiednie nawilżenie. Te dwa kosmetyki są jak najbardziej na plus dla naszego noworodka. Nie podrażniają skóry i nie powodują reakcji alergicznych.

W przypadku ochronnych kremów, które stosowałam maluszkowi na twarz mogę powiedzieć, że całkiem dobrze spełniały swoją rolę. Porównując krem nawilżająco-kojący z kremem ochronnym to moją znacznie większą aprobatę zyskał krem ochronny z filtrem. Okazało się, że mój noworodek jest bardzo czuły na wszelkie zmiany temperatury za oknem oraz słońce. Po stosowaniu kremu nawilżająco-kojącego dziecko wracała ze spacerków z mocno zaczerwienionymi policzkami, następnie były one lekko podrażnione i nie potrafiłam złagodzić tego efektu. Z kolei krem ochronny faktycznie ochraniał skórę mojego malca i jest idealny na różne pogody. Być może krem nawilżająco-kojący sprawdzi się jako ochrona na noc. Jednak, gdy w grę wchodzą różne warunki zewnętrzne to u mnie sprawdził się ten drugi krem. Oba jednak mają bardzo przyjazną konsystencję, która pozwala na łatwe rozsmarowanie na twarzy dziecka. Wystarczy go tylko odrobina, by zapewnić noworodkowi ochronę. Nie podrażniały skóry. Ich zapach jest łagodny. Szybko się wchłaniają, co jest bardzo ważne ponieważ w ten sposób malec nie brudzi swoich ubranek ani poduszki na której właśnie leży.

Na ciele mojego malucha od czasu do czasu w różnych miejscach pojawiają się zaczerwienienia, które są wynikiem podrażnienia skóry. Na początku myślałam, że to reakcja alergiczna jednak lekarz to wykluczył. Spróbowałam, więc balsamu do ciała z serii Linum Baby ponieważ powinien od złagodzić objawy i sprawić, że skóra dziecka szybko się odbuduje. Zawarte w nim składniki pobudzają także naturalną odporność skóry dziecka. Faktycznie po kilku dniach stosowania balsamu wszelkie zaczerwienia znikły i nie zauważyłam żadnych nowych, które mogłyby się w między czasie pojawić.

Przyznaję, ze seria Linum Baby od Dermedic bardzo przypadła mi do gustu. Każdy kosmetyk jest przystosowany do skóry noworodka i nie podrażnia jej pod żadnym względem. Dodatkowo nawilża i bardzo szybko się wchłania w skórę, co pozwala na jego szybką aplikację i jednocześnie można malca bardzo szybko ubierać w ciuszki żeby nie zmarzł, a większość kremu nie pozostanie na nich, tylko zostanie wchłonięta. Moim zdaniem wśród dostępnych kosmetyków dla noworodków ta seria stanowczo zasługe na uwagę młodych mam!