W każdym związku, zwłaszcza tym długoletnim przychodzi moment wypalenia. W związku zaczyna brakować „temperatury”, wrażeń, nowości. Wydaje nam się, że znamy się już na wylot i niczym nowym już partner nas nie zaskoczy. Miłość, zdaje się być już tylko przyzwyczajeniem do człowieka, który z nami mieszka. Między dwoje ludzi wdziera się monotonia i rutyna dnia codziennego.

Co wtedy robić?
Są dwa wyjścia:
1. Rozstajemy się i szukamy szczęścia u boku nowego partnera
2. Jeśli jednak czujemy, że mimo oschłych relacji, życie bez naszego partnera nie miało by sensu, to staramy się aby w nasze życie wprowadzić trochę zmian. Ratujemy związek, wzmacniamy go i ożywiamy.

 

(…) zapraszam, na cały tekst na mój blog