Ubranie dziecka wydawać by się mogło sprawą bardzo prostą. Niestety takie nie jest i wiele młodych mam ma z tym olbrzymie problemy. A to martwimy się czy nie jest mu zimno, czy nie za lekko go ubraliśmy, a to widzimy, że jest spocone, zatem na bank przegrzałyśmy. Jak zatem ubrać niemowlę, żeby nie doprowadzać do takich sytuacji, które prowadzą do przeziębień?

Przede wszystkim pamiętajmy o tym żeby ubierać odpowiednio do sytuacji i temperatury powietrza. Dziecko zawsze musi być wygodnie ubrane. Zatem odpadają, na co dzień wszelkie sztuczne stroje, które choć wyglądają pięknie, to nadają się tylko na wystawy sklepów. Ubrania koniecznie z materiałów naturalnych, aby skóra oddychała i żeby dziecko nie dostawało uczuleń.

Przyjmuje się, że niemowlę, które leży, a nie śpi, to powinno mieć na sobie o jedną warstwę więcej niż my. W mieszkaniach mamy ciepło, więc wystarczy body, koszulka z długim rękawem i śpioszki. Gdy dziecko zasypia, to dodatkowo przykryjmy je lekkim kocykiem.

Wybierając się na spacer również ubierzmy według zasady: 1 warstwa więcej niż ubieramy siebie. Pamiętajmy żeby zabrać ze sobą kocyk, który się przyda jak dziecko zaśnie i zakryjmy budkę wózka, gdy pada lub mocno wieje.