Dziecko, czyli ten największy skarb każdego rodzica. Najukochańsza, maleńka, niewinna, bezbronna istota. Tak jest, ale do czasu. Jednak gdy zamiast spokojnie przesypiać noc to jednak zaczyna budzić się co godzinę w nocy, ciągle będąc głodnym. Gdy zaczynają wychodzić ząbki i dziecko płacze wniebogłosy, nie zwracając uwagi na porę dnia. Dziecko w mega szybkim tempie dla rodzica zaczyn rosnąć i już jest coraz mniej słodkie, ma swoje humory, zaczyna już na swój sposób kombinować.

Gdy “ciocia dobra rada” uświadamia nam, że wszystko co robimy z naszymi dziećmi i wokół naszego dziecka robimy źle, uświadamiam sobie że nie jestem dobrą matką. A przecież miało być tak piękne. W książkach o dobrym wychowaniu dziecka, w których opisany jest każdy etap rozwoju dziecka, niezbędne porady dla rodziców, dosłownie wszystko co powinien robić i wiedzieć każdy rodzic jednak nie ma rozdziału na temat idealnego wychowanie dziecka. Nagle okazuje się, że już nie jest tak miło i przyjemnie jak się wydawało, a nasze dziecko to nie aniołek który ma same zalety.

W tym przełomowym momencie uświadamiamy sobie dwie sprawy. Pierwsza to, że nasze dziecko po rodzicach nie odziedzicza tylko ich największych zalet i oczywiście inteligencji, ale też ich wady. Druga kwestia to, że nasza kochana rodzina, znajomi, nawet czasami obcy ludzie ciągle nam dają jakieś rady. Niektóre są pomocne ale więcej jest tych które mówią, a wręcz nakazują nam jak wychowywać nasze dziecko. W takim momencie rodzic zaczyna się dołować myślami, że jest złym rodzicem i źle wychowuje własne dziecko. Takie myśli dopadają w pewnym momencie każdego rodzica, bo przecież wszystko co robimy to robimy dla dobra naszych dzieci. To, że podniesiemy głos na dziecko, gdy ono coś przeskrobie nie oznacza, że jesteś zła mamą albo tatą.

Zgadzam się, że lepiej jest spokojnie, bez wrzasków porozmawiać ze swoją pociechą. Przecież przez rozmowę i spokojną atmosferę lepiej dotrzemy do dziecka, niż przez wrzaski, awanturę. Niestety jednak zdarzają się takie sytuacje, że zwyczajnie puszczają nerwy, rodzice też miewają słabości. Wtedy warto jednak maluchowi powiedzieć, że to była taka chwila słabości rodzica, przytulić malucha. Dziecku w takiej sytuacji będzie lepiej, a rodzic też się będzie lepiej czuł. Trzeba okazywać jak najwięcej uczuć i czasu swojemu dziecku, kto lepiej wychowa dziecko jak nie sami rodzice. Dziecko musi czuć miłość i ciepło swojego rodzica. Poświęcony czas dla dziecka nigdy nie będzie czasem straconym, a rodzic z czystym sercem może powiedzieć, że dokonałem wszystkiego żeby dobrze wychować swoje dziecko.

Nasze dziecko jest dla nas wyjątkowe i to bardzo dobrze. Ale gdy rozgłaszamy dookoła, że to właśnie moje a nie inne dziecko jest najmądrzejsze, najlepsze, najpiękniejsze to już zaczyna być kłopotliwe. Normalną sprawą jest, że my dostrzegamy swoje dziecko jako “naj’ pod każdym względem i chwalimy się swoimi dziećmi, czy też ich osiągnięciami. Dla rodzica dziecko jest wyjątkowe, cudowne pod każdym względem, ale już dla drugiej osoby już nie musi być. Nie można pokazywać dziecku, że ono jest najlepsze pod każdym względem, bo przecież rzeczywistość bywa okrutna. W normalnym środowisku dziecko, które ciągle było wychwalane przez swoich rodziców sobie nie poradzi. Trzeba uświadamiać dzieciom, że każdy człowiek ma zalety ale ma też wady.

Kwestia wychowania jest kwestią sporną od wielu lat. Nie ma złotego przepisu na wychowanie dziecka na dobrego człowieka. Z gazet, książek nie dowiemy się jak wychować nasze dziecko. Rodzic sam musi dotrzeć i od najmłodszych lat wpajać swojemu dzieciaczkowi najważniejszą wartość, czyli żeby być dobrym człowiekiem dla innych i szanować innych. Każdy rodzic dąży do tego aby jego dziecko wyrosło na dobrego człowieka.

 

Wpis powstał w nawiązaniu do artykułu „Jak wychować dziecko – złoty środek pilnie poszukiwany 🙂