Ponownie wracamy do jednego z ulubionych tematów naszych zatroskanych mam: będziemy mówić o karmieniu piersią, jego zaletach i dobroczynnym działaniu na matkę i jej dziecko oraz o tym, kiedy powinno się przestać karmić.

Wymieniając zalety karmienia piersią chcemy jako pierwszą z nich podać to, ze dzięki za wszystko niemu dziecko otrzymują naturalną barierę ochronną. Dzięki temu dziecko jest zdrowe, nie choruje tak często, jak dziecko karmione sztucznie za pomocą butelki wypełnionej po brzegi mlekiem modyfikowanym np. na skazę białkową.

Naturalna bariera jest budowana przez dobroczynne składniki mleka z piersi, które ma w sobie same dobre witaminy i sole mineralne, które nie będą nigdy w mleku sztucznym. W sklepach jest wiele do wyboru mlek modyfikowanych, ładnie zapakowanych z dużą łyżeczką do sypania i odmierzania miarek. Jednakże, nie idźmy na łatwiznę i nie dajmy się zwieść producentów reklamom, że takie mleko jest dobre i zdrowe. To kłamstwo.

Tylko mleko z piersi mamy jest najlepsze i co ważniejsze jest niezastąpione czymkolwiek. Jeśli matka ma problemy z karmieniem piersią, to zawsze może kupić sobie laktator i odciągać mleko. Aczkolwiek, ssanie piersi przez noworodka i niemowlaka wpływa już bardzo korzystnie na wyrabianie sobie zdrowej szczęki w przyszłości. Jak to się dzieje?

Szczęka dziecka małego dopiero wyrabia się. Kiedy dziecko jest karmione sztucznie, butelką, to wtedy istnieje duże ryzyko i prawdopodobieństwo, ze dziecko będzie miało w przyszłości wadę zgryzu czy też kłopoty z próchnicą zębów. Szczęka dziecka poprzez ssanie piersi ukształtuje się lepiej, niż u dziecka na butelce. Trzeba zatem o tym pamiętać i jak najdłużej dziecko karmić naturalnie. To da mu zdrowy zgryz, brak próchnicy i mocne zęby.