Nasza zima, nie jest zła. Właściwie, to jest bardzo łaskawa. Jakoś siebie nie przypomina. Bliżej jej nawet do jesieni. Choć drzewa już dawno swe złote liście pogubiły, a dzień został zatracony, przez coraz dłuższą noc- to można by powiedzieć że zimy nie ma. Brak jej bieli rozjaśniającej ciemność nocy. Brak jej mrozu, od którego pieką poliki. Brak jej sanek i nie powstał nawet śnieżny bałwanek. Przynajmniej nie u nas. Nie zdążyliśmy w locie łapać płatków z nieba, a ten co już opadł na ziemie, dawno zmienił się w błotną kałużę.

Mamy za to, porywiste wiatry i ostre burze.
(…) zapraszam: http://mamatojarazydwa.blogspot.com/2015/01/rozbierz-mnie.html