Wielu rodziców bardzo niespokojnie podchodzi do wielu kwestii związanych z bezpieczeństwem czy higieną ich dziecka. Dotyczy to zwłaszcza tych rodziców, którzy oczekują pierwszego dziecka. Najwięcej oporów wydaje się powstawać w związku z mitami, które narosły wokół posiadania w jednym domu dziecka oraz zwierzęcia.

Niestety, efektem tych mitów jest niejednokrotnie przykry los zwierząt, które w najlepszym wypadku oddaje się w inne ręce, a w najgorszym z dnia na dzień pozbawia dachu nad głową. Nie jest to jednak jedyny minus – badania jednoznacznie wskazują na to, że obecność psa czy kota w domu może bardzo pozytywnie wpłynąć na zdrowie i rozwój dziecka.

Bój o pasożyty

Właściwie lęk przed pasożytami zaczyna się już na etapie ciąży, kiedy powstaje strach przed toksoplazmozą – chorobą mogącą niekorzystnie wpływać na rozwój dziecka jeszcze w łonie matki. Mity o tym, że to koty są głównym źródłem zakażenia sprawiają, że adopcja kota przez kobietę ciężarną jest dziś właściwie niemożliwa, właśnie z obawy przed oddaniem kota oskarżonego o zakażenie człowieka toksoplazmozą. Warto jednak wiedzieć, że kot, a konkretniej – jego odchody – są dziś ułamkiem źródła zakażeń i sprawa zazwyczaj dotyczy dzikich kotów. O wiele częściej do zakażenia pasożytem dochodzi po spożyciu niemytych warzyw czy… nieodpowiednio przygotowanego mięsa drobiowego.

Podobnie sprawa ma się z pasożytami psimi i kocimi w przypadku obecności w domu małego dziecka. Ryzyko, że dziecko zarazi się pasożytami od psa czy kota regularnie odrobaczanego i mieszkającego w domu jest praktycznie znikome. O wiele większe zagrożenie niesie choćby… przedszkole!

24-chlopiec-z-kotem

Co z tą alergią?

Kolejną bolączką jest strach rodziców przed rozwojem alergii i astmy u dziecka przebywającego z kotem czy psem. Badania przeprowadzone w latach 2002-2005 przez fińskich naukowców jednoznacznie wskazują, że dzieci, które mieszkają od urodzenia z tymi zwierzętami, chorują mniej; przez pierwszy rok życia nawet 20% rzadziej przyjmowały antybiotyki, a do 45% rzadziej chorowały na schorzenia uszu. W tym przypadku o wiele lepsze wyniki miały dzieci przebywające z psami aniżeli z kotami, jednak również koty wpływały na zdrowie maluchów pozytywnie. Wynikało to m.in. z lepszego stymulowania układu immunologicznego w pierwszych, istotnych miesiącach życia dziecka. Okres ciąży może być więc idealnym czasem, aby zastanowić się, czy dobrym rozwiązaniem nie byłaby adopcja kota bądź psa.

Rozwój emocjonalny

Niemniej istotny dla zdrowia dzieci jest rozwój emocjonalny. Z dawnych czasów przetrwały mity o kotach odbierających noworodkom oddech czy psach, które traktowały je brutalnie, jak swoje szczenięta. Dziś wiadomo, że są to opowieści nieprawdziwe, choć rzecz jasna zawsze kontakt małego dziecka ze zwierzęciem powinien odbywać się pod kontrolą rodziców, dla obopólnej korzyści. Wiadomo jednak, że dzieci, które wychowują się w domach, gdzie zwierzęta są otoczone odpowiednim szacunkiem i troską stają się o wiele bardziej empatyczne, ale i rozsądne w kontaktach z pupilami – również tymi obcymi. Lepiej rozwijają się emocjonalnie i mogą redukować stres na różnych etapach życia dzięki kontaktowi z psem czy kotem.