Nowy członek rodziny to wielka rewolucja w domu i w całym życiu rodziny. Przemeblowujemy mieszkanie, malujemy pokoje, urządzamy kącik dla dziecka, modernizujemy łazienkę i zastanawiamy się, co też jeszcze możemy zrobić, aby nasz maluch był z nami bezpieczny i szczęśliwy.

Bardzo wiele wątpliwości mają rodzice odnośnie klimatyzacji i jej wpływu na zdrowie naszego dziecka. W naszym klimacie w domach jest to rzecz stosunkowo rzadko spotykana, gdyż nie ma zbyt wielkich upałów, jednak każdy z nas ma klimatyzację w aucie, którym będzie przewożony niemowlak. Czy włączać, zatem klimatyzację, gdy jedzie z nami dziecko czy też nie?

Oczywiście jest to uzależnione od pogody. Gdy na dworze zimno, to oczywiste jest, że nikt nie będzie miał z tym problemów. Gorzej, gdy zaczynają się upały, wówczas w samochodzie bez klimatyzacji nie da się wytrzymać, po to w końcu ktoś ją wymyślił i po to jest. Zatem przy wysokich temperaturach, włączamy klimatyzację, jednak pilnujemy, aby temperatura nie była ustawiona zbyt nisko. Starajmy się, aby różnica temperatur wewnątrz samochodu i na zewnątrz nie wynosiła zbyt wiele. Pamiętajmy o tym, aby nie kierować nadmuchu powietrza na dziecko, tylko gdzieś z boku. Dziecko nie może być spocone i zgrzane, ale nie może też mu być zimno. Zatem gdy przewozimy dziecko to ustawiamy tylko o 3-5 stopni niżej niż na zewnątrz, a dużą uwagę zwracamy na to, aby zasłonić szyby od słońca. Tak przewożony mały pasażer będzie czuł się komfortowo i będzie bezpieczny.