Kacper skończył dzisiaj pierwszy rok życia. Przeleciało :). Sama nie wiem kiedy, a przecież od tej szczęśliwej daty wiele się w naszym życiu zmieniło. Kiedyś moja koleżanka powiedziała, że narodziny drugiego dziecka wiele w rodzinie nie zmieniają, przybywa tylko obowiązków. To nie prawda. W naszej rodzinie była to gigantyczna zmiana. Mały, bo niespełna 2 letni, Kubuś nagle stał się starszym Bratem. Nową role przyjął z wielką radością. Od początku uwielbiał młodszego Braciszka. Chętnie chwali się “posiadaniem” młodszego rodzeństwa. Opiekuje się Kacprem. Przynosi Mu zabawki, podaje butelkę, asekuruje gdy Maluszek przekracza balkonowy próg lub wspina się po schodach. Potrafi przerwać swoją zabawę, by podać smoczek płaczącemu Maluchowi. Pokazuje Mu książeczki. W ogóle nie był zazdrosny. We wrześniu, jako 2,5 latek, poszedł do przedszkola. Od tego czasu zdarza się, że chce traktować Brata jak rówieśnika i wynikają z tego różne czasem śmieszne, a czasem niebezpieczne sytuacje. Kacper nauczył się jednak dobrze sobie radzić. Umie walczyć o swoje. Nie da się wykiwać czy pominąć przy podziale czegoś. Dlatego coraz częściej Chłopaki bawią się razem, ale też biją o zabawki. Zanim na świecie pojawił się Kacper byłam przekonana, że ze względu na małą różnice wieku między Dziećmi, najtrudniejszy będzie dla mnie pierwszy rok Jego życia. Z czasem dochodzę do wniosku, że schody to dopiero teraz się zaczynają. Kacper staje, chodzi przy meblach, wspina się i wszystko ściąga. Lada chwila zacznie sam dreptać. Oczy trzeba mieć dookoła głowy. Kubuś z kolei potrzebuje czasu tylko dla Niego. Na spacer, zabawę, rysowanie, wyklejanie czy czytanie książki. Jednak bardzo się cieszę, że mam Ich dwóch, że się kochają i mam nadzieję są szczęśliwi.